W jaki sposób można ograniczyć ryzyko na giełdzie?

dane giełdowe

Konstruując portfel akcji inwestorzy zawsze chcieliby zachować najlepszy stosunek ryzyka do zysków. W pewnym sensie ta zależność jest wprost proporcjonalna. Im większe zysków można oczekiwać, tym większa powinna być stopa ryzyka. Zgodnie z teorią Harry’ego Markowitza istnieje sposób na lepsze zabezpieczenie aktywów. Mówi ona o tym, że można tak połączyć portfel ryzykownych aktywów, żeby całość była mniej ryzykowna niż każde aktywo osobno. Czy „modern portfolio theory” sprawdza się w praktyce?

Zapewnienie dywersyfikacji aktywów

Celem MPT nie jest maksymalizacja zysków, tylko minimalizacja ryzyka portfela przy zachowaniu określonego poziomu zysków. Tak mówi teoria, a jak wiadomo w realnym życiu wygląda nieco inaczej. Jednocześnie zastosowanie dywersyfikacji geograficznej pozwala obniżyć ryzyko portfela aż o 25 procent — i to przy podniesieniu wyników. Dotyczy to zarówno mieszania akcji rynków rozwiniętych z akcjami krajów rynków rozwijających się. Takich kategorii może być nawet kilkanaście.

W praktyce dywersyfikacja wymaga przemyślanego doboru sektorów i regionów geograficznych. Inwestor powinien unikać nadmiernej koncentracji w jednej branży, nawet jeśli wydaje się ona perspektywiczna. Historia pokazuje że nawet najbardziej obiecujące sektory przechodzą okresy stagnacji lub spadków, które mogą dotknąć wszystkie spółki działające w danej branży jednocześnie. Rozproszenie kapitału pomiędzy co najmniej pięć różnych sektorów gospodarki (np. technologia, zdrowie, energia, finanse, konsumpcja) zmniejsza ekspozycję na specyficzne zagrożenia charakterystyczne dla poszczególnych branż.

Równie ważna jest dywersyfikacja geograficzna wykraczająca poza podział na rynki rozwinięte i rozwijające się. Warto uwzględnić również różnice w systemach prawnych, stabilności politycznej i strukturze gospodarek. Portfel obejmujący akcje ze Stanów Zjednoczonych, Europy Zachodniej, Azji Południowo-Wschodniej oraz wybranych gospodarek Ameryki Łacińskiej będzie mniej podatny na lokalne perturbacje niż portfel skoncentrowany w jednym regionie — nawet jeśli ten region wydaje się najbezpieczniejszy.

Jedynym pytaniem pozostaje granica efektywnej dywersyfikacji oraz ryzyko dotyczące wszystkich akcji jednocześnie, niezależnie od ich charakterystyki indywidualnej.

Ryzyko systemowe i jego źródła

Określa się nim ryzyko dotyczące wszystkich akcji, bez względu na charakter tych udziałów. Skrajnym przykładem takiego ryzyka może być ogólnoświatowy konflikt, który zmiecie cały rynek akcji z powierzchni ziemi. Podobnymi czynnikami mogą być podatki, wyższe stopy procentowe lub inne nieznane parametry. Przykładem może być wprowadzenie podatków od transakcji kapitałowych, które jest rozważane w USA i Unii Europejskiej.

Ryzyko systemowe przejawia się również w nagłych zmianach polityki monetarnej, które jednocześnie uderzają w wyceny wszystkich klas akcji. Gwałtowne podniesienie stóp procentowych przez główne banki centralne — reakcja na narastającą inflację — obniża wartość bieżącą przyszłych przepływów pieniężnych spółek, co prowadzi do synchronicznych spadków notowań. Podobnie działają zmiany w regulacjach dotyczących ochrony środowiska, które mogą jednocześnie zwiększyć koszty operacyjne przedsiębiorstw z wielu sektorów, niezależnie od ich indywidualnej kondycji finansowej.

Receptą na ryzyko systemowe jest wzbogacenie portfela akcji o inne aktywa — złoto, obligacje, REIT-y czy waluty. Każda z tych klas charakteryzuje się inną reakcją na te same wydarzenia makroekonomiczne. Obligacje skarbowe zyskują na wartości w okresach paniki na rynkach akcji, pełniąc funkcję „bezpiecznej przystani”. Złoto chroni przed utratą siły nabywczej podczas wysokiej inflacji, gdy akcje mogą tracić realną wartość mimo nominalnych wzrostów cen.

REIT-y (fundusze inwestycyjne zajmujące się nieruchomościami) oferują ekspozycję na rynek nieruchomości bez konieczności bezpośredniego zakupu i zarządzania budynkami. Ich korelacja z rynkiem akcji jest umiarkowana, co czyni je wartościowym elementem portfela wieloaktywowego. Z kolei inwestycje walutowe pozwalają zabezpieczyć się przed deprecjacją waluty krajowej lub skorzystać na zmianach kursów w okresach globalnej niestabilności.

Gdzie można skompletować akcje do portfela?

Zbudowanie odpowiednio zdywersyfikowanego portfela akcji może być trudne bez szerokiego dostępu do rynków finansowych. Jeśli inwestor chce wykorzystać jak największe możliwości, to powinien skorzystać z oferty brokerów. Akcje polskich i niektórych zagranicznych podmiotów można dostać u większości maklerów.

Przed założeniem konta brokerskiego warto porównać koszty prowizji i dostępne narzędzia analityczne. Różnice w strukturze opłat między brokerami mogą być znaczące — niektórzy pobierają stałą prowizję od transakcji, inni stosują model procentowy z minimalną kwotą za zlecenie. Dla inwestorów realizujących wiele małych transakcji model opłat może przesądzić o rentowności całej strategii inwestycyjnej. Warto również zwrócić uwagę na opłaty za przechowywanie aktywów, koszty przewalutowania przy transakcjach zagranicznych oraz ewentualne dodatkowe opłaty za dostęp do danych rynkowych w czasie rzeczywistym.

Profesjonalni brokerzy prowadzą handel akcjami, ETF-ami oraz kontraktami terminowymi — sprawdź także warunki współpracy i benefity dla aktywnych inwestorów. Niektóre platformy oferują dostęp do zaawansowanych narzędzi analizy technicznej, alertów cenowych czy możliwość automatyzacji strategii handlowych poprzez API. Dla inwestorów budujących portfel międzynarodowy decydujące znaczenie ma liczba dostępnych giełd — najlepsi brokerzy umożliwiają handel na kilkudziesięciu rynkach światowych bez konieczności zakładania wielu osobnych kont.

Jakie znaczenie ma korelacja pomiędzy aktywami?

Pozostaje kwestia określenia najlepszej ilości pozycji w portfelu. Według wielu analityków 20-30 pozycji w portfelu jest optymalna do utrzymania ryzyka w ryzach. Istnieje tylko jeden czynnik, który decyduje o bezpieczeństwie tego portfela. Jest to korelacja pomiędzy aktywami.

W przypadku niskiej korelacji występuje niższe ryzyko, że portfel odczuje skutki wystąpienia „czarnego łabędzia”. Korelacja mierzy stopień w jakim ceny dwóch aktywów poruszają się w tym samym kierunku. Współczynnik korelacji wynoszący +1 oznacza że oba aktywa zawsze zmieniają wartość w tej samej proporcji i kierunku, podczas gdy współczynnik -1 wskazuje na idealnie przeciwstawne ruchy cenowe. Portfel zbudowany z aktywów o korelacji bliskiej zeru lub ujemnej będzie charakteryzował się mniejszą zmiennością niż portfel złożony z aktywów o wysokiej dodatniej korelacji — nawet jeśli poszczególne składniki mają podobny poziom ryzyka indywidualnego.

Warto jednak pamiętać że korelacja między aktywami nie jest stała — zmienia się w czasie i może gwałtownie wzrosnąć w okresach kryzysów. Podczas paniki na rynkach finansowych wiele aktywów uznawanych za niezależne zaczyna poruszać się synchronicznie w dół, co ogranicza efektywność dywersyfikacji właśnie wtedy gdy jest ona najbardziej potrzebna. Zjawisko to nazywane jest „załamaniem korelacji” i stanowi jedno z głównych wyzwań dla teorii portfelowej Markowitza w praktycznym zastosowaniu.

Z tego powodu niektórzy inwestorzy uzupełniają analizę korelacji historycznej o ocenę tzw. korelacji ogonowej — czyli zachowania aktywów w ekstremalnych warunkach rynkowych. Aktywa które wykazują niską korelację w „normalnych” czasach, ale wysoką podczas kryzysów, oferują mniejszą ochronę niż sugerowałaby analiza oparta wyłącznie na danych z przeciętnych okresów rynkowych.

Praktyczne podejście do budowy portfela wieloaktywowego

Konstruując portfel wieloaktywowy inwestor powinien uwzględnić nie tylko współczynniki korelacji, ale również płynność poszczególnych aktywów i horyzonty czasowe inwestycji. Niektóre klasy aktywów — jak nieruchomości czy inwestycje private equity — charakteryzują się długimi okresami zamrożenia kapitału i mogą być trudne do upłynnienia w krótkim czasie. Zbyt duża alokacja w niepłynne aktywa może zmusić inwestora do przedwczesnej sprzedaży innych pozycji po niekorzystnych cenach w sytuacji nagłej potrzeby środków.

Rekomendowane proporcje alokacji między klasami aktywów zależą od profilu ryzyka inwestora i horyzontu inwestycyjnego. Konserwatywny inwestor może przyjąć strukturę 40% akcje, 40% obligacje, 10% nieruchomości (REIT-y), 10% surowce i metale szlachetne. Bardziej agresywny profil dopuszcza zwiększenie udziału akcji do 60-70 procent przy jednoczesnym zmniejszeniu komponentu obligacyjnego. Niezależnie od wybranej proporcji portfel powinien być regularnie rebalansowany — przywracanie pierwotnych proporcji wymusza sprzedaż aktywów które wzrosły najbardziej (realizację zysków) i dokupowanie tych które straciły na wartości (kupowanie w okresach przeceny).

Monitorowanie i dostosowywanie strategii

Efektywne zarządzanie portfelem wieloaktywowym wymaga systematycznego monitorowania zarówno wyników poszczególnych pozycji, jak i zmian w warunkach makroekonomicznych mogących wpłynąć na korelacje między aktywami. Inwestor powinien okresowo — co najmniej raz na kwartał — analizować strukturę portfela pod kątem zmian w ekspozycji na poszczególne ryzyka i kategorii aktywów.

Warto również śledzić wskaźniki makroekonomiczne takie jak poziom stóp procentowych, dynamikę inflacji czy tempo wzrostu gospodarczego, ponieważ mają one bezpośredni wpływ na relatywną atrakcyjność różnych klas aktywów. W okresach rosnących stóp procentowych obligacje tracą na wartości, ale jednocześnie rosną zyski z depozytów i funduszy pieniężnych. Wysoka inflacja sprzyja realnym aktywom takim jak nieruchomości czy surowce, podczas gdy deflacja zwiększa realną wartość przepływów z instrumentów o stałym dochodzie.

Ostatecznie sukces w ograniczaniu ryzyka portfela zależy nie tylko od teoretycznej wiedzy o dywersyfikacji i korelacjach, ale również od dyscypliny w realizacji przyjętej strategii i umiejętności powstrzymania się od emocjonalnych decyzji w okresach ekstremalnych ruchów rynkowych. Paradoksalnie największe błędy inwestycyjne popełniane są właśnie wtedy gdy teoria podpowiada działanie sprzeczne z instynktem — na przykład dokupowanie aktywów podczas paniki lub redukowanie ekspozycji w szczycie euforii rynkowej.

1 myśl na “W jaki sposób można ograniczyć ryzyko na giełdzie?”

  1. W jaki sposób ograniczyć ryzyko na giełdzie? Nie inwestować. Każdy inwestor wie, że giełda kojarzy się z ryzykiem. Można obserwować wykresy, siedzieć na forach i korzystać krótkoterminowo z baniek spekulacyjnych, ale nie da się inwestować tak, żeby nigdy niczego nie wtopić.

Skomentuj Roman D. Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *