Statyczna i dynamiczna teoria zasobów – na czym polega?

węgiel na dłoni

Czy grozi nam, że zasoby naturalne kiedyś się skończą? Są różne poglądy na tę sprawę. Już dawno sformułowano dwie konkurencyjne teorie.

Czym są zasoby naturalne?

Zasobami naturalnymi określamy wszystkie użyteczne elementy środowiska, jakie człowiek może pozyskiwać. Niektóre z nich są odnawialne, inne nie. Do odnawialnych należy przede wszystkim woda, ponieważ stale odnawia się ona w cyklu hydrologicznym. Do takich zasobów może należeć też gleba, pod warunkiem, że jest dobrze uprawiana. Jej wierzchnie warstwy ulegają wietrzeniu, dzięki czemu warstwa gleby przyrasta od dołu. Odnawialne zasoby to też drewno oraz inne pozyskiwane od organizmów żywych.

W przeciwieństwie do nich, zasoby nieodnawialne to oczywiście te, których ilość jest skończona. Przynajmniej tak można powiedzieć w dużym uproszczeniu. Nie jest to do końca prawda, ponieważ zasoby, które nazywamy nieodnawialnymi, w rzeczywistości również się odnawiają, jednak proces ten trwa miliony lat, więc z ludzkiej perspektywy ich zapasy są wyczerpywalne.

Do takich zasobów zalicza się paliwa kopalne, które potrzebowały wielu milionów lat, by wykształcić się z materii organicznej, a zatem węgiel, ropę naftową czy gaz ziemny. Wydobywa się je z wnętrza ziemi i poprzez spalanie zamienia na energię albo wykorzystuje do produkcji niektórych tworzyw, które nie nadają się do ponownego przetworzenia. Nieodnawialnymi zasobami są też metale.

przyroda

Statyczna teoria zasobów

Twórcą statycznej teorii zasobów, sformułowanej już w 1798 roku, był Thomas Malthus. Zakłada ona, że zasoby naturalne powstały w wyniku ewolucji, a ich rozmiary są skończone, toteż wykorzystywanie zasobów naturalnych prędzej czy później nieuchronnie doprowadzi do ich wyczerpania.

Statyczna teoria zasobów legła u podstaw koncepcji wzrostu zerowego. Koncepcja owa, przedstawiona w 1972 roku, zakłada, że kontynuowanie obecnych tendencji rozwojowych, czyli wykładniczego wzrostu liczby ludności i produkcji przemysłowej, doprowadzi do gwałtownego załamania z powodu osiągnięcia fizycznych granic wzrostu, czego efektem ma być spadek liczby ludności i produkcji przemysłowej. Aby uniknąć tego zagrożenia, trzeba ukształtować stan równowagi światowej, w którym wielkość kapitału i liczba ludności byłyby stałe, a stopy urodzeń, zgonów, inwestycji i zużycia kapitału minimalne.

Dynamiczna teoria zasobów

Teoria dynamiczna, którą sformułował David Ricardo, przedstawia tę kwestię w zgoła odmienny sposób. Według niej zasoby naturalne są produktem ludzkiej wiedzy. Ich ilość jest nieograniczona, a ograniczona jest jedynie ludzka wiedza o nich. Należy to rozumieć w ten sposób, że elementy środowiska możemy uznać za zasoby naturalne dopiero wtedy, gdy zostaną wynalezione dla nich zastosowania i metody, by je pozyskiwać.

Z tego powodu rozporządzalne zasoby, zamiast się kurczyć, powinny wzrastać, w miarę jak rozwijać się będzie nauka. Według tej teorii rozwój niekoniecznie musi prowadzić do katastrofy nie tylko ze względu na odkrywanie nowych zasobów, ale i na to, że gospodarka staje się coraz bardziej zasobooszczędna.

Lokomotywa AGH – co warto wiedzieć o „lokomotywie postępu”?

Lokomotywa AGH

Lokomotywa AGH to obiekt, który zwraca na siebie uwagę. Zabytkowy parowóz został sprowadzony i wyremontowany z inicjatywy studentów. W jaki sposób się to odbyło?

Lokomotywa AGH – co to takiego?

Lokomotywa AGH, zwana potocznie „Żyletą”, to parowóz towarowy Ty2-559 serii Ty2, który jest umieszczony jako pomnik przed budynkiem Wydziału Inżynierii Metali i Informatyki Przemysłowej Akademii Górniczo-Huniczej w Krakowie. Lokomotywa jest długa na 23 metry i waży 115 ton.

Historia parowozu

Parowóz ma za sobą długą historię. Został zbudowany w 1943 roku w fabryce maszyn i lokomotyw F. Schichau GmbH w Elblągu. W roku 1945 przeszedł w posiadanie Polskich Kolei Państwowych. Często zmieniał tabory – w latach swojej „pracy” jeździł w Olsztynie, Korszach, Oświęcimiu, Gdyni-Grabówku, Kościerzynie i Chojnicach. Eksploatacja parowozu zakończyła się pod koniec lat 70-tych. Ulokowany został na bocznicy w Chojnicach i czekał już tylko na zezłomowanie.

Lokomotywa nie trafiła jednak na złom. Uratowali ją przed tym krakowscy studenci, którzy wyszli z inicjatywą przekształcenia jej w symbol uczelni.

Jak zdobyto lokomotywę AGH?

Pomysł postawienia na terenie uczelni zabytkowej lokomotywy zrodził się na początku roku akademickiego 2007/08 w głowach dwóch zaprzyjaźnionych studentów z dwóch różnych uczelni – Łukasza Wzorka studiującego inżynierię materiałową na Wydziale Metali Nieżelaznych AGH oraz Macieja Króla, studenta budownictwa na Wydziale Inżynierii Lądowej Politechniki Krakowskiej. Przedstawili oni tę ideę na zebraniu założonego przez siebie międzyuczelnianego Studenckiego Koła Naukowego Przedsiębiorców „Firma”.

Początkowo nie chodziło o zrobienie z parowozu swoistego pomnika, jakim jest dzisiaj. Studenci mieli inny plan. Chcieli pozyskać kolejowy eksponat od PKP CARGO SA, wyremontować go wspólnymi siłami, namalować na nim wielkie serce i oddać do licytacji na aukcji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Założenia jednak się zmieniły, nie bez wpływu z zewnątrz. Dr Leszek Kurcz, Pełnomocnik Rektora ds. Kół Naukowych Pionu Hutniczego, doradził inicjatorom, aby zatrzymać pozyskany parowóz na uczelni, by mógł na długie lata świadczyć o zaradności jej studentów i stanowić atrakcję turystyczną.

Co ciekawe, parowóz znany dzisiaj jako Lokomotywa AGH wcale nie był ich pierwszym wyborem do roli uczelnianego pomnika. Pierwotnie uwagę pomysłodawców zwrócił przeznaczony do zezłomowania zabytkowy parowóz z XIX wieku w Krzeszowicach. Następnie udali się do Tarnowskich Gór na święto Gwarków, gdzie jedną z atrakcji miał być upatrzony przez nich parowóz. Na zlocie studenci spotkali się z załogą Towarzystwa Ochrony Zabytków Kolejnictwa i Organizacji Skansenu Pyskowice, która przekazała im listę ośmiu lokomotyw Ty2 wystawionych do przetargu.

Wybrana została lokomotywa z Chojnic. Projekt jej pozyskania uzyskał akceptację rektora AGH prof. Antoniego Tajdusia. Negocjacje w sprawie parowozu trwały pół roku. Ostatecznie lokomotywa została przez PKP przekazana za darmo wraz z tendrem i wagonem z lat 50-tych.

Remont był długotrwały, ale zakończony został pomyślnie i parowóz mógł po pięciu miesiącach opuścić halę Przedsiębiorstwa Transportu Kolejowego, Zakładu Napraw i Utrzymania Taboru w Pyskowicach. Oficjalnie parowóz został przekazany akademickiej społeczności 30 maja 2009 roku. Ta uroczystość zbiegła się z obchodami 90-lecia AGH. Trzeba przyznać, że mało która uczelnia mogłaby liczyć na równie oryginalny urodzinowy prezent.

Bezpieczeństwo pracy w kopalni. Na czym polega reagowanie kryzysowe w kopalni?

widok-na-kopalnie

Każda kopalnia jest inna, dlatego też potrzebują one innego, unikalnego planu reagowania kryzysowego. Opracowując taki plan, trzeba wziąć pod uwagę różne czynniki takie jak metoda wydobycia, rodzaj wydobywanego surowca, sposób ucieczki i wiele innych. To wszystko ma kluczowe znaczenie przy kompletowaniu odpowiedniego sprzętu czy przeprowadzenia stosownych szkoleń.  Aby poznać więcej szczegółów, przeczytaj poniższy artykuł.

Bezpieczeństwo w kopalni

Bezpieczeństwo na kopalni to sprawa priorytetowa. Bez względu na rodzaj kopalni i typ wykorzystywanych w niej surowców, muszą być zachowane i przestrzegane wszystkie ustalone normy. W grę wchodzi przecież ludzkie życie i zdrowie. Ponieważ kopalnie, w miarę postępu prac, stale się zmieniają, jak również, zmienia się okolica, w której dana kopalnia się znajduje, konieczne jest ciągłe zmienianie planów związanych z bezpieczeństwem. Są one na bieżąco zmieniane i aktualizowane.

Specjalne zespoły badawcze opracowują m.in. zasady projektowania robót górniczych, zasady pomiarów oraz badań parametrów kopalnianego powietrza, co pozwala ustalić skalę zagrożenia metanowego lub pożarowego. Sprawdzany jest stan kabli i przewodów elektroenergetycznych, zwłaszcza w wyrobiskach zagrożonych wybuchem metanu lub pyłu węglowego.

Bardzo ważną rolę odgrywa także system bezprzewodowej łączności ratowniczej oraz systemu gazometrycznego dzięki któremu, następuje natychmiastowe wyłączenie zasilania w sytuacji wypływu metanu ze zrobów.

Dzięki takim bieżącym kontrolom i badaniom możliwe jest opracowanie nowego programu zwiększającego bezpieczeństwo pracy w kopalniach.

ścieżka w kopalni

Reagowanie kryzysowe w kopalni

Każdy plan reagowania kryzysowego w kopalni zakłada konieczność ucieczki bądź oczekiwania na pomoc, w sytuacji wystąpienia zagrożenia. Kiedy pod ziemią dochodzi do poważnego wypadku, wówczas kierownik ds. bezpieczeństwa i sztygar muszą szybko podjąć decyzję, czy ucieczka jest możliwa, czy raczej konieczne będzie zaangażowanie zespołu ratunkowego.

Ucieczka oznacza, że poszkodowani w wypadku na kopalni, mogą samodzielnie przenieść się w bezpieczne miejsce lub na powierzchnię, bez dodatkowej pomocy. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy droga ewakuacji jest krótka i można ją przejść pieszo, ale tylko wtedy, jeśli nie jest ona w żaden sposób zablokowana przez skały, a korytarze nie są zwalone czy zalane przez wodę.

W każdej kopalni muszą znaleźć się specjalne aparaty regeneracyjne. Można je założyć w kilka sekund, a tlenu wystarcza nawet na godzinę. W tym czasie można dotrzeć na powierzchnię, do bazy ze świeżym powietrzem lub do komory schronieniowej. Komory schronieniowe stanowią jeden z głównych elementów planu reagowania kryzysowego. Jest to rodzaj bezpiecznej przystani, w której górnicy mogą odpocząć i odzyskać siły.

Konkurs Bezpieczna Kopalnia

Jak sama nazwa wskazuje, jest to konkurs, w którym zwycięzcą jest kopalnia, spełniająca wszystkie warunki bezpieczeństwa.

Pod uwagę brane są takie czynniki jak:

  • brak wypadków śmiertelnych oraz ciężkich w ostatnich trzech latach,
  • brak wypadków lekkich,
  • występujące zagrożenia naturalne według stopni, kategorii i klas,
  • liczba załogi ogółem,
  • zatrudnienie pod ziemią wraz z wielkością wydobycia.

Konkurs organizowany jest przez Wyższy Urząd Górnictwa, którego celem jest promowanie dobrych praktyk w polskim górnictwie, a zwłaszcza tych mieszczących się w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy. Od lat na pierwszym miejscu znajduje się kopalnia Ruch Marcel kopalni ROW. Na drugim miejscu znajdują się kopalnie JSW Borynia-Zofiówka-Jastrzębie Ruch Jastrzębie oraz PGG kopalnia Sośnica. Trzecie miejsce natomiast przypadło kopalni Piast Ziemowit Ruch Piast.

5 zabytków techniki, o których warto wiedzieć

Kanał elbląski pochylnia

Technologia się rozwija, zastępując nowszymi rozwiązaniami swoje poprzedniczki. To jednak nie oznacza, że należy zapomnieć o tym, jak to kiedyś wyglądało. Dziś z powodzeniem w wielu miejscach w Polsce można oglądać liczne zabytki techniki, które są wyraźnymi śladami dawnej działalności człowieka. Które z nich warto obejrzeć? Oto 5 przykładów zabytków techniki, które warto znać.

1. Kanał Elbląski

Kanał Elbląski jest chyba najbardziej znanym zabytkiem techniki w Polsce, który jednocześnie jest także wciąż funkcjonującą atrakcją turystyczną. To najdłuższy kanał żeglowy w Polsce, który słynie przede wszystkim z pochylni, po których transportowane są statki. Został on utworzony XIX wieku, konkretnie w 1862 roku i z powodzeniem działa do dziś. Podobnie to zresztą wygląda w przypadku Kanału Augustowskiego, będącego unikatem w skali europejskiej.

2. Żuraw Gdański

Żuraw Gdański to zdecydowanie największy dźwig portowy, który został utworzony w czasach średniowiecznych. Jest on udostępniony do zwiedzania, gdzie można zapoznać się z licznymi wystawami i dowiedzieć się jak kiedyś funkcjonował port w Gdańsku.

3. Kopalnia Guido w Zabrzu

Jest to kopalnia, która swoją czynną pracę rozpoczęła w 1871 roku i ostatnie wydobycie miało miejsce w 1928 roku. Po wojnie funkcjonowała jako Kopalnia Doświadczalna Węgla Kamiennego, a od lat 80. udostępniana została turystom, choć tylko do 1996 roku. Ponowne otwarcie dla zwiedzających nastąpiło w 2007 roku i każdy turysta może zjechać aż na głębokość 170 m i zejść na głębokość 355 m. Można obejrzeć tam pracę maszyn górniczych i przejechać się kolejką elektryczną podwieszaną.

4. Lisia Sztolnia w Wałbrzychu

Lisia sztolnia w Wałbrzychu to jeden z tych zabytków górniczych, który popada w zapomnienie, pomimo faktu, iż jest to unikat na skalę światową. Została ona uruchomiona w 1794 roku i wydobywano z niej węgiel, który potem transportowany był łodziami. Sztolnia była też atrakcją turystyczną dla kuracjuszy i była odwiedzana przez wielu sławnych ludzi. W 1961 roku została wpisana do rejestru zabytków i przez blisko 40 lat stanowiła główną atrakcję Wałbrzycha. Niestety obecnie jest ona zamknięta dla zwiedzających.

5. Parowozownia w Wolsztynie

Jest to kolejny ewenement na dużą skalę, jako że parowozownia w Wolsztynie jest jedynym takim miejscem na świecie, gdzie wciąż przeprowadza się regularne przewozy pasażerskie. W ten sposób można odbyć podróż starym pociągiem parowym z Wolsztyna do Leszna lub Poznania. Można także zwiedzić dawne biura zawiadowcy oraz obejrzeć wyposażenie z początków XX wieku.

Gdzie oglądać zabytki techniki?

W Polsce nie brakuje miejsc, gdzie zachowały się niezwykłe zabytki techniki, które można nie tylko obejrzeć i poznać ich historie, ale często i na własne oczy doświadczyć jak to kiedyś działało. Obecnie takich skarbów techniki najwięcej zachowało się na terenie województwa śląskiego, gdzie można zapoznać się ze szlakiem zabytków techniki. Jednakże wiele innych miejscowości może poszczycić się zabytkami, które warto poznać. Warto tutaj wymienić choćby: Mosty w Stańczykach, Most Wiszący w Ozimku, Zaporę wodną w SolinieZaporę wodną w Pilchowicach. Kopalnię Soli w Wieliczce, Kopalnie Srebra w Tarnowskich Górach czy Filtry Lindleya w Warszawie. Jest tego naprawdę dużo, warto więc także samodzielnie odkryć to, co może znajdować się całkiem niedaleko nas.

5 największych gazociągów w Europie

Wieża wiernicza gazu zimenego

Gazociągi, czyli specjalnie przygotowane sieci rurociągów, którymi przesyła się gaz na różne odległości to temat często poruszany i najczęściej jest także przyczyną licznych konfliktów. To nie zmienia jednak faktu, że obecnie rozwija się wciąż te sieci, które coraz szczelniej pokrywają teren Europy oraz sięgają po Azję. Jakie aktualnie gazociągu w Europie są największe?

Jakie są gazociągu w Europie?

Mówiąc o gazociągach w Europie, najczęściej ma się na myśli sieci rurociągów, które pokrywają nasz kontynent i często zahaczają także o inne. Mają one różną długość i rozpiętość i choć od dłuższego czasu tematem numer jeden jest Nord Stream, należy pamiętać, że nie jest on jedyny. Obecnie przez terytorium Europy przebiegają trzy gazociągi: Jamajski, Północny (Nord Stream) oraz Błękitny Potok (Blue Stream). W planach jest jednak budowa kolejnych gazociągów, wśród których warto przyjrzeć się gazociągowi Nabucco oraz gazociągowi Południowemu.

1. Gazociąg Jamał-Europa

Jest to zdecydowanie najdłuższy gazociąg, który ciągnie się od Rosji, aż do Europy. Został on zbudowany w latach 1992 – 1999 i ma łączną długość 4200 km, z przepustowością 32 mld m3 gazu rocznie. Jest on nazywany popularnie „gazociągiem jamajskim” i obecnie są planowane prace związane z jego modernizacją oraz rozbudową. Rury biegnąc od Rosji z węzła Torżok w obwodzie Twerskim, przez Białoruś, gdzie znajduje się 5 stacji kompresorowych, dalej przez Polskę i 5 województw i kończy się w Niemczech niedaleko Frankfurtu.

2. Gazociąg Nabucco

Jest to gazociąg, który stanowił projekt alternatywy dla rosyjskiego rurociągu i miał ciągnąć gaz od Iranu lub Azerbejdżanu czy Turcji, przez Bułgarię, Rumunię i Węgry. Według planów miał on mieć długość aż 3900 km z przepustowością 31 mld m3. Zakładano, że zacznie on działać w 2015 roku. W realizację projektu zaangażowała się UE i pokrywała ona także znaczną część finansowania jego realizacji, niestety ostatecznie plany budowy zostały zarzucone w 2012 roku. Miał on też innych silnych konkurentów, między innymi Gazprom, który w opozycji do gazociągu Nabucco zaproponował przedłużenie rurociągu Błękitnego Potoku aż na Bałkany.

3. Gazociąg Błękitny Potok

Błękitny Potok to kolejny rosyjski rurociąg, którego nitka ciągnie się po dnie Morza Czarnego, prowadząc gaz z Rosji do Turcji. Jego łączna długość wynosi 1400 km, był on budowany w latach 2001 – 2002 i osiąga przepustowość w wysokości 16 mld m3. W 2009 roku planowano utworzenie nowej odnogi tego gazociągu, która doprowadzałaby rury aż na Bałkany, pomysł jednak póki co upadł.

4. Gazociąg South Stream

Gazociąg South Stream, czyli inaczej gazociąg Południowy także zalicza się do projektów, które nadal nie zostały ukończone i trwają nad nimi prace. Z założenia ma on przecinać Morze Czarne i łączyć tym samym wybrzeża Rosji i Bułgarii, a następnie ciągnąć się przez Serbię i Węgry, aż do Słowenii i Austrii. II nitka tego gazociągu ma z założenia przesyłać Gaz do Grecji i Włoch. Całkowita długość ma wynosić 2200 km i osiągać dokładnie 63 mld m3 przepustowości. Póki co prace nad tym projektem zostały wstrzymane.

5. Gazociąg Nord Stream

Temat Nord Stream jest obecnie na ustach każdego i pojawia się tutaj przede wszystkim wątek polityczny. Budowa wzbudza kontrowersje, ponieważ nitka ma się ciągnąć po dnie Morza Bałtyckiego aż do Niemiec, z ominięciem Polski jako kraju tranzytowego. Sprzeciwiają się także inne kraje bałtyckie i chodzi tu nie tylko o kwestie samych dostaw gazu, ale i traktowania rurociągu jako narzędzia do wywierania nacisku ekonomicznego i politycznego. Z założenia gazociąg Nord Stream ma osiągnąć długość 1220 km i posiadać przepustowość na poziomie 55 mld m3, stając się tym samym najdłuższym gazociągiem pomorskim.

Największe katastrofy górnicze w Polsce

Wieża szybowa kopalni

Górnictwo w Polsce to nadal jedno z najistotniejszych działań gospodarczych. Niestety zawód ten nie jest łatwy ani bezpieczny, o czym świadczy, chociażby znaczna ilość wypadków w kopalniach. Od jakiegoś czasu poziom bezpieczeństwa znacząco wzrósł, nadal jednak górnicy giną w wyniku tąpnięć i wybuchów. Jak to jednak wyglądało kiedyś? Jakie były największe katastrofy górnicze w historii górnictwa polskiego?

Górnictwo w Polsce – krótki zarys

Górnictwo w Polsce ma bardzo bogatą historię i sięga aż do średniowiecza, kiedy to zaczęto wydobywać sól. Węglem kamiennym zainteresowano się dopiero później i największą siłę napędową dla gospodarki stanowił on na przełomie XIX i XX wieku. Był on także głównym surowcem wydobywczym za czasów PRL i choć dziś powoli zaczynają być zamykane kolejne kopalnie, to wciąż stanowi ono istotną część przemysłu. Obecnie większa część wydobycia odbywa się na terenie województwa śląskiego, a ich rentowność z roku na rok maleje, przez co pojawiają się kolejne dopłaty z państwa.

Bezpieczeństwo pracy górników jest już znacznie wyższe niż przed laty, choć i obecnie każdego roku dochodzi do mniejszych czy większych wypadków, w którym pojawiają się ofiary śmiertelne. Nie dochodzi już jednak już do tak tragicznych sytuacji, jak dawniej. Warto przypomnieć sobie największe katastrofy górnicze, jakie miały miejsce w historii Polski.

Katastrofa w kopalni Ludmiła w Sosnowcu

Jest to chyba największa katastrofa, jaka wydarzyła się w dziejach górnictwa Polskiego. Zdarzenie to miało miejsce w 1881 roku w Sosnowcu, gdzie znajdowała się kopalnia głębinowa, z dwoma szybami wydobywczymi. Feralnego czasu, kopalnia działała już od prawie 20 lat, jednak z racji problemów finansowych były cięte koszty, które niestety zaważyły na bezpieczeństwie górników. Usunięto część drewnianych podpór, przez co wydrążone chodniki były mniej stabilne.

W trakcie rabowania (eksploatacji złóż) doszło do pęknięcia skały i zawalenia się części kopalni, a także do rozlania się kurzawki (kurz, osad, ziemia) po wszystkich otworach. Z racji bliskiego sąsiedztwa rzeki, doszło także dodatkowo do zalania – woda przedostała się do kopalni, podtapiając ją. W wyniku tej katastrofy zginęło blisko 200 osób i co więcej – górnicy nie mieli żadnych szans na ratunek. Zginęli nie tylko dorośli, ale i dzieci – w tamtych czasach małoletni często pomagali ojcom przy wydobyciu.

Katastrofa w KWK Ruben w Nowej Rudzie

O tej katastrofie niewiele wiadomo, poza faktem, że doszło do gwałtownego wyrzutu dwutlenku węgla. Zdarzenie to miało miejsce w 1941 roku w kopalni KWK Ruben, znajdującej się w niewielkiej miejscowości Nowa Ruda w województwie dolnośląskim. W wyniku tej katastrofy śmierć poniosło 187 górników, wśród których znajdowali się także jeńcy wojenni.

Katastrofa górnicza w kopalni Heinitz w Bytomiu

Do tej katastrofy doszło pod koniec stycznia 1923 roku w Bytomiu, w niemieckiej kopalni Heinitz. I tutaj miały miejsce tragiczne w skutkach wydarzenia, wynikiem czego były zaniechania środków bezpieczeństwa. Kopalnia ta zaliczana była do niegazowych, więc w pracach wydobywczych wykorzystywano lampy z otwartym ogniem. To niestety doprowadziło do wybuchu pyłu węglowego oraz jak się przypuszcza także gazów z nieczynnego wyrobiska – fala przeszła aż na powierzchnie, a także w głąb kopalni. Akcja ratunkowa trwała kilka dni, niestety w wyniku tej katastrofy życie straciło 145 osób, a kilkaset innych było rannych.

Katastrofa w kopalni Wenceslaus w Miłkowie

Jest to kolejna sytuacja kładąca się cieniem na mapie polskiego górnictwa. Do zdarzenia doszło w niemieckiej kopalni Wenceslaus w Miłkowie na Dolnym Śląsku, na początku lipca 1930 roku. Była to kopalnia w pełni zelektryfikowana i w miarę nowoczesna, jednak zmagała się z nasilającymi wyrzutami gazów i skał. Niestety do potężnego wybuchu doszło feralnego letniego dnia, gdy na skutek wstrząsu doszło do wyrzucenia potężnych mas węgla. Zachwiało to równowagą ściany i doprowadziło do zawalenia, wraz z nagłym napływem dwutlenku węgla. W wyniku tej katastrofy zginęło 151 górników.

Katastrofa górnicza w kopalni Barbara-Wyzwolenie w Chorzowie

Jest to największa katastrofa w powojennych dziejach Polski. Doszło do niej 21 marca 1954 roku w Chorzowie, a winą za to obarcza się przede wszystkim zarząd kopalni, cięcie kosztów oraz niedostateczne zachowanie bezpieczeństwa. Najprawdopodobniej bezpośrednią przyczyną było zaprószenie ognia lampą karbidową albo samozapłon węgla. Akcja ratownicza trwała blisko dwa miesiące, a problemem była także ówczesna władza. Według oficjalnych danych zginęło ok. 80 osób, jednak przypuszcza się, że ofiar było więcej, nawet do 120.

Czynniki lokalizacji przemysłu – co warto wiedzieć przed rozpoczęciem działalności?

Srebrne koła

Działalność przemysłowa rządzi się swoimi prawami. W znacznej mierze opiera się ona na wydobywaniu surowców i produkowaniu wyrobów. Gałęzi przemysłu jest sporo, wymienia się wśród nich przemysł chemiczny, spożywczy, mineralny, metalurgiczny, paliwowo-energetyczny itd. Decydując się na działalność w zakresie jednego z nich, warto wiedzieć, jakie są czynniki lokalizacji przemysłu. Na co więc zwrócić szczególną uwagę?

Lokalizacja przemysłu – jak ją wybrać?

Na lokalizację przemysłu wpływ ma wiele czynników. Idealnym rozwiązaniem jest znalezienie takiego miejsca, gdzie będą sprzyjające warunki do prowadzenia działalności. Chodzi tu nie tylko o wymagania przedsiębiorców, ale i walory. Dzięki temu możliwe będzie uzyskanie maksymalnych zysków przy poniesionych niewielkich stratach. Jakie więc są czynniki lokalizacji przemysłu?

Przyrodnicze czynniki lokalizacji przemysłu

Główny podział czynników lokalizacji przemysłu obejmuje walory przyrodnicze i poza przyrodnicze. Wśród tych pierwszych wyróżnia się bazę surowcową, która obejmuje surowce, półprodukty, wyroby przemysłowe, produkty rolnicze itd. Czynnik ten ma szczególne znaczenie w przypadku przemysłu wydobywczego.

Kolejny czynnik to zasoby wodne. Są one istotne w przypadku przemysłu włókienniczego, spożywczego, czy papierniczego. Dostęp do wody niezbędny jest właściwie w każdej działalności.

Ważny jest też klimat. Chodzi o ukształtowanie terenu, ale i właściwości fizjograficzne. Niektóre z tych barier można obecnie pokonać dzięki rozwojowi nauki i techniki.

Poza przyrodnicze czynniki lokalizacji przemysłu

Więcej jest poza przyrodniczych czynników lokalizacji przemysłu, które należy wziąć pod uwagę. Przede wszystkim jest to baza energetyczna. Chodzi o to, żeby np. huty, czy zakłady chemiczne ulokować w miejscach zlokalizowanych blisko elektrowni o dużej mocy. Istotne są także zasoby pracy. Przemysł warto rozwijać tam, gdzie jest bezrobocie i nadwyżka siły roboczej. Tak jest w przypadku przemysłu włókienniczego, czy odzieżowego.

Kolejnym czynnikiem jest rynek zbytu. Decydując się na działalność blisko takich miejsc, większe będą szanse na zmniejszenie kosztów i strat, bardziej skuteczna będzie reklama, lepiej będzie można dopasować podaż do popytu.

Nie bez znaczenia jest również infrastruktura techniczna. Do tego zalicza się sieć energetyczną, wodno-kanalizacyjną, komunikacyjną, ale też oczyszczalnie ścieków, rurociągi i gazociągi.

Poza przyrodniczym czynnikiem rozwoju może być też zaplecze naukowe. Chodzi o obecność ośrodków badawczych, wyższych uczelni, ale i wykwalifikowanej kadry naukowej.

Warto wziąć też pod uwagę korzyści aglomeracji zakładów przemysłowych. Im więcej różnego rodzaju działalności przemysłowych w bliskim otoczeniu, tym lepiej. Dzięki temu można rozwinąć wymianę towarową, czy współpracę naukowo-techniczną.

W czynnikach lokalizacji przemysłu wymienia się jeszcze takie aspekty jak przepisy prawne i celne, ulgi podatkowe, stabilność gospodarki, wpływ związków zawodowych, czy politykę miejscowej administracji.

Skutki bezrobocia. Jaki jest poziom bezrobocia w Polsce?

Osoba podpierająca ścianę

Problem bezrobocia obecny jest właściwie w każdym kraju. Niesie to za sobą określone skutki, okazuje się jednak, że nie zawsze są one negatywne, jak się powszechnie uważa. Co więc warto wiedzieć o bezrobociu? Jakie są jego przyczyny, a jakie skutki? Ile wynosi obecnie poziom bezrobocia w Polsce?

Czym jest bezrobocie?

Osoba bezrobotna to taka, która jest zdolna do pracy i chce ją podjąć, ale nie znajduje zatrudnienia. Chodzi o osoby, które nie są zatrudnione, nie prowadzą działalności gospodarczej i nie świadczą żadnej innej pracy zarobkowej. Za długotrwale bezrobotną uważa się osobę, która nie ma pracy od co najmniej roku w ciągu ostatnich 2 lat.

W psychologii takie zjawisko społeczne podzielić można na kilka faz. Najpierw pojawia się obawa utraty pracy, szok po utracie pracy, wejście w bezrobocie, a później pesymizm, rezygnacja i dopasowanie do sytuacji.

Jakie są przyczyny bezrobocia?

Przyczyny bezrobocia mogą być różne. Osoby nie znajdują pracy, która odpowiada ich oczekiwaniom finansowym i aspiracjom. Wśród przyczyn bezrobocia są również wysokie koszty dla pracodawców, sztywne prawo pracy, niedopasowanie terytorialne (wymagana jest zmiana miejsca zamieszkania), reglamentacja pracy, brak doświadczenia zawodowego (widoczne szczególnie wśród absolwentów wyższych uczelni) oraz czynniki związane np. z obecnym kryzysem gospodarczym, spadkiem popytu na dane usługi, wysoką konkurencją itp.

Jakie są ekonomiczne skutki bezrobocia?

Bezrobocie wywołuje wiele skutków ekonomicznych. Może to być rozwój tzw. szarej strefy, zmniejszenie wpływów do budżetu państwa, obniżenie dochodów w gospodarstwach domowych, zwiększenie wydatków z budżetu państwa na zasiłki dla bezrobotnych, spadek poziomu produkcji ubytek kapitału ludzkiego.

Społeczne skutki bezrobocia

Bezrobocie niesie ze sobą wiele społecznych skutków. Wśród nich wymienia się np. poczucie wykluczenia ze społeczeństwa, utratę pozycji społecznej, utratę znajomych, konflikty w rodzinie, odkładanie decyzji o założeniu rodziny, pogarszanie się zdrowia, patologie społeczne, obniżony standard życia, emigrację zarobkową, nadmiar czasu wolnego, czy obniżanie się kwalifikacji i zanikanie umiejętności.

Psychologiczne skutki bezrobocia

Nie brakuje również psychologicznych skutków bezrobocia. Należą do nich m.in. zaburzenia emocjonalne, depresje, frustracje, utrata poczucia własnej wartości, brak wiary w siebie, stres, skłonność do myśli samobójczych, poczucie braku perspektyw i niechęć do poszukiwania pracy.

Pozytywne skutki bezrobocia

Gdy w grę wchodzi bezrobocie krótkookresowe, można mówić o pozytywnych jego skutkach. Wśród nich wymienia się łatwiejszą walkę z inflacją, wysoką wydajność pracy, chęć podnoszenia kwalifikacji zawodowych, czy staranne wykonywanie pracy z obawy na jej utratę.

Jaki jest poziom bezrobocia w Polsce?

W Polsce z roku na rok bezrobocie maleje. Według Głównego Urzędu Statystycznego, we wrześniu bezrobocie rejestrowane wynosiło 5,1%. W porównaniu do stycznia odnotowano spadek o 1%. Nieco inne dane przedstawia Europejski Urząd Statystyczny. Według niego, bezrobocie w Polsce w sierpniu wynosiło 3,3%.

Górnictwo w Polsce – gdzie najlepiej się rozwija, czy jest opłacalne?

polskie górnictwo

Pomimo zwiększającej się w górnictwie liczbie etatów efektywność w zakresie wydobycia węgla kamiennego sukcesywnie spada. Co jest przyczyną pogorszenia produktywności w branży górniczej? Gdzie obecnie górnictwo w Polsce najlepiej się rozwija i czy nadal jest opłacalne?

Dlaczego górnictwo jest coraz mniej wydajne?

Pomimo, że spółki górnicze zatrudniają coraz więcej pracowników, w polskich kopalniach wydobywa się coraz mniej węgla. Wydobycie w roku 2018 zamknęło się na poziomie 63 mln ton węgla kamiennego, to najmniej od połowy ubiegłego stulecia.

Według Agencji Rozwoju Przemysłu wzrost zatrudnienia wymuszony został w dużym stopniu przez coraz bardziej skomplikowane warunki geologiczne. Pokłady, które wymagały mniejszych nakładów pracy i wysiłku zostały już eksploatowane, co egzekwuje konieczność wydobycia na coraz dalszych, głębszych i trudniej dostępnych terenach. W praktyce przekłada się to na zwiększoną liczbę chodników w kopalni, którą górnicy muszą obsłużyć oraz na dłuższy czas dojścia górników do ścian wydobywczych.

Nie bez znaczenia jest również praktyka spółek górniczych, która sprowadza się do zmniejszenia zleceń specjalistycznym firmom zewnętrznym. Utrzymujący się trend ograniczania zakupu usług generuje potrzebę zatrudnienia większej ilości osób i jednocześnie wpływa na większe koszty działalności.

Gdzie w Polsce górnictwo rozwija się najlepiej?

Największy udział w wydobyciu węgla kamiennego ma Polska Grupa Górnicza, obecnie największy producent węgla kamiennego w Unii Europejskiej. Przedsiębiorstwo w formie spółki akcyjnej skupia 15 kopalń usytuowanych na terenie Górnego Śląska, m.in. KWK Wujek, KWK Murcki i KWK Staszic w Katowicach, KWK Mysłowice-Wesoła w Mysłowicach, KWK Bielszowice i KWK Halemba-Wirek w Rudzie Śląskiej.

górnictwo w Polsce - opłacalność

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A. jest największym w Polsce producentem węgla koksowego wysokiej jakości i jest jednym z największych pracodawców na terenie naszego kraju.

Dużą rolę odgrywa również Lubelski Węgiel „Bogdanka”, obszar górniczy położony niedaleko Lublina jest obecnie najbardziej dochodową kopalnią w Polsce.

Czy górnictwo w Polsce jest opłacalne?

Rozwój górnictwa w naszym kraju jest obecnie sparaliżowany koniecznością restrukturyzacji, węgiel wydobywany w Polsce jest połowę droższy niż surowiec. Wysokie koszty pracy i niskie wskaźniki wydobycia sprawiają, że Polska Grupa Górnicza rozważa import węgla.

Opłacalność wydobycia węgla kamiennego w ostatnich dekadach sukcesywnie malała, jednak według niektórych ekspertów polskie kopalnie powoli zaczynają budować z powrotem swoją stabilną pozycję. Na opłacalność produkcji wpływa, przede wszystkim jakość złóż, stopień automatyzacji oraz właściwa organizacja pracy na kopalni. W starych kopalniach wdrożenie nowoczesnych technologii jest często mało opłacalne, dlatego specjaliści tej branży wskazują na konieczność budowy nowych, celem odnowienia bazy zasobowej.

Chemia w kosmetykach – jakich składników unikać?

Kosmetyki

Producenci kosmetyków, aby stworzyć produkt niższym kosztem lub poprawić jego trwałość, strukturę, stosują składniki, których wpływ na organizm człowieka niekoniecznie jest pozytywny. I choć ich stężenie zawsze mieści się w dopuszczalnych normach, trzeba pamiętać, że ta sama substancja może pojawić się w kilku produktach stosowanych na co dzień. Jak temu zapobiec? Unikając produktów, w których znajduje się toksyczna chemia.

Jak czytać skład kosmetyków?

Zdajemy sobie sprawę z tego, że czytanie kosmetyków nie jest prostym zadaniem. Wszystkie nazwy podawane są w języku łacińskim lub angielskim, nierzadko samo ich wymówienie stanowi nie lada wyczyn. Od czego zacząć? Zaraz przedstawimy listę składników, których bezwzględnie należy unikać. Wystarczy więc zapamiętać kilka nazw, by zrobić ten pierwszy krok. A co dalej?

Skład produktów kosmetycznych zawsze podawany jest w międzynarodowym systemie INCI, który zakłada angielskie terminy dla związków chemicznych i łacińskie dla nazw roślin. To już jest pierwsza podpowiedź. Ponadto możesz analizować skład przy pomocy encyklopedii INCI dostępnej w internecie. To niestety jest czasochłonne, dlatego mamy jeszcze jeden sposób. Możesz zainstalować jedną z aplikacji na telefon, dzięki której sprawdzisz konkretny produkt, będąc w sklepie. Jeśli tylko kosmetyk znajduje się w bazie, to można go zweryfikować w prosty sposób, gdyż zwykle oznaczony jest określonym symbolem (np. uśmiechnięta lub smutna minka).

Przykładami takich aplikacji jest Cosmetic Scan, PerfectBeuaty oraz polski projekt – Czytamy etykiety.

SLS, SLES

Choć o SLS i SLES mówi się całkiem sporo, to wciąż świadomość na temat szkodliwości tych składników jest bardzo mała. Co więcej, często znajdują się w produktach „eko” i „naturalnych”.

SLS i SLES bardzo łatwo jest rozpoznać w składzie – wystarczy szukać w nazwie Sodium Lauryl Sulfate lub Sodium Laureth Sulfate. I to wcale nie trzeba się wgłębiać, składniki te zwykle znajdą się już na drugim miejscu, zaraz po wodzie. To drażniące detergenty. Dzięki temu produkt się lepiej pieni oraz skuteczniej myje. Ale nie pozostaje to bez konsekwencji dla zdrowia.

SLS i SLES często wywołują podrażnienia, przesuszają skórę, doprowadzają do wypadania włosów. Mogą kumulować się w organizmie. I niestety – są wszędzie. A przynajmniej wszędzie tam, gdzie produkt ma spełniać funkcję myjącą. W szamponach, żelach i mydłach do mycia, a nawet w pastach do zębów. Uważaj też na zapewnienia, że kosmetyk nie ma SLS. Może się okazać, że w środku jest SLES. Ale cóż, producent w końcu nie kłamie.

Parabeny

Na czarnej liście powinny znaleźć się też parabeny. To konserwanty przedłużające trwałość kosmetyków. Już od lat owiane są złą sławą, dlatego, na szczęście, wiele producentów stosuje łagodniejsze dla zdrowia substancje, aby nie „wystraszyć” klientów. Parabeny są jednym z najczęściej występujących alergenów. Mogą sprawić, że skóra staje się zbyt wrażliwa na działanie czynników zewnętrznych. Lecz co najgorsze, czasami upodabniają się do hormonów, zaburzając tym samym ich gospodarkę.

Parabenów jest kilka rodzajów. Nie musisz zapamiętywać wszystkich nazw, ponieważ każda z nich kończy się na „paraben”.

Formaldehyd

Kosmetyk, w którym znajduje się formaldehyd, trzeba jak najszybciej z powrotem odłożyć na półkę, bo możesz mieć pewność, że przyniesie więcej szkód niż pożytku. To konserwant o działaniu bakteriobójczym. I tyle z zalet. Działa drażniąco na skórę i drogi oddechowe, wywołuje alergie i stany zapalne. Jest wykorzystywany nawet w kosmetykach dla dzieci i niemowląt!

Mamy kolejną złą wiadomość – o wiele trudniej jest go wykryć w składzie, bo kryje się pod kilkoma trudnymi nazwami. Najczęściej występujące to Benzylhemiformal, Diazolidinyl Urea, Imidazolidinyl Urea, Hexetidine, Methenamine, 5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane.

PEG, PPG

Na koniec chcemy wspomnieć o PEG i PEG. To glikole polietylenowe i glikole polipropylenowe. Poprawiają konsystencję kosmetyku, ułatwiają jego rozsmarowanie. Ale też osłabiają barierę lipidową naskórka, uszkadzają komórki, mówi się o tym, że mogą mieć działanie rakotwórcze. Unikaj więc takich nazw jak Propylene Glycol, PG Xylene Glucol.