Czym jest Grupa Janowska?

Malarstwo

O Grupie Janowskiej słyszał chyba każdy Ślązak, choć niewiele osób tak naprawdę wie, czym ona jest i jaki jest zakres jej działalności. Dlatego przybliżamy historię Grupy Janowskiej i tłumaczymy, czemu do dziś kojarzy się z… górnictwem.

Grupa Janowska

Grupa Janowska, czy jak kto woli, Koło Malarzy Nieprofesjonalnych, to grupa malarzy-amatorów, która została założona w 1946 roku. I nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że pomysł jej utworzenia zrodził się w zakładowej świetlicy kopalni Wieczorek w Nikiszowcu.

Początki Grupy Janowskiej

Skąd wziął się pomysł i nazwa na utworzenie zrzeszenia śląskich malarzy nieprofesjonalnych? Warto zacząć od podstaw, czyli od tego, że w 1908 roku rozpoczęto budowę osiedla Nikiszowiec, które mieli zasiedlić górnicy, pracownicy kopalni „Giesche”. W 1924 roku tereny te przyłączono do gminy Janów, a po II wojnie światowej nazwę kopalni zmieniono na „Wieczorek”.

W 1946 roku, z inicjatywy działacza kulturalnego z Janowa, Ottona Klimczoka, stworzono świetlicę przyzakładową. Wtedy to powstało Koło Malarzy Nieprofesjonalnych, którego trzon stanowił Klimczok dążący do aktywizacji kulturalnej środowiska górniczego.

Natomiast nazwa Grupa Janowska została wymyślona później, przez antropologa Seweryna Wisłockiego, który chciał podkreślić jej wyjątkowość. Tak się przyjęła, że od 1986 roku została oficjalnie przyjęta przez zespół malarzy.

Działalność Grupy Janowskiej

Grupa Janowska od samych swoich początków skupiała się na działalności artystycznej, malarskiej. Dzięki staraniom Ottona Klimczoka udało się nawet sprowadzić do niej nauczyciela malarstwa. Następnie utworzono Zakładowy Dom Kultury przy kopalni Wieczorek.

Początkowo jej członkowie musieli tworzyć zgodnie z zasadami realnego socjalizmu, jednak po 1956 roku mogli rozwijać się zgodnie ze swoimi zainteresowaniami artystycznymi, które nie musiały już być ściśle ukierunkowane.

Obecnie Grupa Janowska określana jest jako fenomen na skalę europejską. Udowodniła, że nawet w środowisku górniczym można spełniać się artystycznie, a to, co łączy ich wszystkich, to pasja.

Tutaj warto jeszcze dodać, że pierwszymi członkami tego zespołu byli m.in.: Paweł Wróbel, Leopold Wróbel, Eugeniusz Bąk, Bolesław Skulik i Paweł Stolorz.

Grupa Janowska teraz

Prace członków tej wspólnoty kulturowej szybko zaczęły być doceniane, dziś znajdują się w zbiorach prywatnych oraz w kolekcjach muzeów, nie tylko w Polsce, ale również i za granicą.

Warto też podkreślić, że Grupa Janowska działa do dziś, tworzy ją trzynaście członków, m.in. Antoni Długi, Jan Czylok, Janusz Gawlik, Jan Jagoda czy Czesław Jurkiewicz.

Siedziba malarska mieście się w MDK Szopienice-Giszowiec w Katowicach. Natomiast w 2016 roku hucznie obchodzone było 70-lecie jej istnienie, co wielu Ślązakom i nie tylko, przypomniało o jej istnieniu.

Regularnie odbywają się także wystawy obrazów członków Grupy Janowskiej, a informacje o nich można śledzić na ich stronie internetowej.

Chemia w kosmetykach – jakich składników unikać?

Kosmetyki

Producenci kosmetyków, aby stworzyć produkt niższym kosztem lub poprawić jego trwałość, strukturę, stosują składniki, których wpływ na organizm człowieka niekoniecznie jest pozytywny. I choć ich stężenie zawsze mieści się w dopuszczalnych normach, trzeba pamiętać, że ta sama substancja może pojawić się w kilku produktach stosowanych na co dzień. Jak temu zapobiec? Unikając produktów, w których znajduje się toksyczna chemia.

Jak czytać skład kosmetyków?

Zdajemy sobie sprawę z tego, że czytanie kosmetyków nie jest prostym zadaniem. Wszystkie nazwy podawane są w języku łacińskim lub angielskim, nierzadko samo ich wymówienie stanowi nie lada wyczyn. Od czego zacząć? Zaraz przedstawimy listę składników, których bezwzględnie należy unikać. Wystarczy więc zapamiętać kilka nazw, by zrobić ten pierwszy krok. A co dalej?

Skład produktów kosmetycznych zawsze podawany jest w międzynarodowym systemie INCI, który zakłada angielskie terminy dla związków chemicznych i łacińskie dla nazw roślin. To już jest pierwsza podpowiedź. Ponadto możesz analizować skład przy pomocy encyklopedii INCI dostępnej w internecie. To niestety jest czasochłonne, dlatego mamy jeszcze jeden sposób. Możesz zainstalować jedną z aplikacji na telefon, dzięki której sprawdzisz konkretny produkt, będąc w sklepie. Jeśli tylko kosmetyk znajduje się w bazie, to można go zweryfikować w prosty sposób, gdyż zwykle oznaczony jest określonym symbolem (np. uśmiechnięta lub smutna minka).

Przykładami takich aplikacji jest Cosmetic Scan, PerfectBeuaty oraz polski projekt – Czytamy etykiety.

SLS, SLES

Choć o SLS i SLES mówi się całkiem sporo, to wciąż świadomość na temat szkodliwości tych składników jest bardzo mała. Co więcej, często znajdują się w produktach „eko” i „naturalnych”.

SLS i SLES bardzo łatwo jest rozpoznać w składzie – wystarczy szukać w nazwie Sodium Lauryl Sulfate lub Sodium Laureth Sulfate. I to wcale nie trzeba się wgłębiać, składniki te zwykle znajdą się już na drugim miejscu, zaraz po wodzie. To drażniące detergenty. Dzięki temu produkt się lepiej pieni oraz skuteczniej myje. Ale nie pozostaje to bez konsekwencji dla zdrowia.

SLS i SLES często wywołują podrażnienia, przesuszają skórę, doprowadzają do wypadania włosów. Mogą kumulować się w organizmie. I niestety – są wszędzie. A przynajmniej wszędzie tam, gdzie produkt ma spełniać funkcję myjącą. W szamponach, żelach i mydłach do mycia, a nawet w pastach do zębów. Uważaj też na zapewnienia, że kosmetyk nie ma SLS. Może się okazać, że w środku jest SLES. Ale cóż, producent w końcu nie kłamie.

Parabeny

Na czarnej liście powinny znaleźć się też parabeny. To konserwanty przedłużające trwałość kosmetyków. Już od lat owiane są złą sławą, dlatego, na szczęście, wiele producentów stosuje łagodniejsze dla zdrowia substancje, aby nie „wystraszyć” klientów. Parabeny są jednym z najczęściej występujących alergenów. Mogą sprawić, że skóra staje się zbyt wrażliwa na działanie czynników zewnętrznych. Lecz co najgorsze, czasami upodabniają się do hormonów, zaburzając tym samym ich gospodarkę.

Parabenów jest kilka rodzajów. Nie musisz zapamiętywać wszystkich nazw, ponieważ każda z nich kończy się na „paraben”.

Formaldehyd

Kosmetyk, w którym znajduje się formaldehyd, trzeba jak najszybciej z powrotem odłożyć na półkę, bo możesz mieć pewność, że przyniesie więcej szkód niż pożytku. To konserwant o działaniu bakteriobójczym. I tyle z zalet. Działa drażniąco na skórę i drogi oddechowe, wywołuje alergie i stany zapalne. Jest wykorzystywany nawet w kosmetykach dla dzieci i niemowląt!

Mamy kolejną złą wiadomość – o wiele trudniej jest go wykryć w składzie, bo kryje się pod kilkoma trudnymi nazwami. Najczęściej występujące to Benzylhemiformal, Diazolidinyl Urea, Imidazolidinyl Urea, Hexetidine, Methenamine, 5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane.

PEG, PPG

Na koniec chcemy wspomnieć o PEG i PEG. To glikole polietylenowe i glikole polipropylenowe. Poprawiają konsystencję kosmetyku, ułatwiają jego rozsmarowanie. Ale też osłabiają barierę lipidową naskórka, uszkadzają komórki, mówi się o tym, że mogą mieć działanie rakotwórcze. Unikaj więc takich nazw jak Propylene Glycol, PG Xylene Glucol.

Domy pasywne i energooszczędne – jakie są koszty budowy i utrzymania?

Nowoczesny dom

Z roku na rok w budownictwie mieszkalnym wykorzystuje się coraz to nowsze technologie, pozwalające zwiększenie komfortu użytkowania domu czy zmniejszenie rachunków za energię, ogrzewanie. Jednak aby móc mówić o korzyściach z ich wykorzystania, trzeba najpierw zainwestować spory kapitał. Dlatego przedstawiamy domy pasywne i energooszczędne, a także porównujemy koszty związane z ich budową.

Domy energooszczędne – charakterystyka

Domy energooszczędne to budynki, które dzięki zastosowaniu specjalnej konstrukcji i materiałów budowlanych, pozwalają na zmniejszenie zapotrzebowania na ciepło do ogrzewania. Zwykle w skali roku zapotrzebowanie to wynosi ok. 70 kWh/(m2·rok). W przypadku domu budowanego w standardowej technologii wartość ta wynosi 160 kWh/(m2·rok).

Dom energooszczędny wyróżnia się spośród innych już na etapie projektu. Powinien mieć prostą bryłę, jak najmniej załamań, również na dachu. Przeszklenia o największej powierzchni umieszcza się od strony południowej, natomiast od strony północnej należy je maksymalnie ograniczyć. Koniecznie jest zastosowanie na ścianach warstwy termoizolacji.

Oprócz tego ważne jest wykorzystanie nowoczesnych technologii podczas wykonania poszczególnych elementów budynku. Wszystko po to, aby zmniejszyć straty ciepła i jak najbardziej efektywnie korzystać z ogrzewania. Ma to jednak swoje konsekwencje w wyglądzie domu – musi on być minimalistyczny w kształcie.

Domy pasywne – charakterystyka

Domy pasywne to rodzaj budynków energooszczędnych. Różnią się tym, że pozyskują energię z otoczenia. W ich przypadku roczne zapotrzebowanie na energię to ok. 15 kWh/(m2·rok).

Budynek projektowany jest na planie prostokąta, dopuszcza się jedno- lub dwuspadowy dach. Zaleca się, aby cała południowa elewacja była przeszklona. Od strony północnej ogranicza się wszelkie okna. Dość istotny jest też rozkład pomieszczeń, to, w jaki sposób usytuowane są pokoje, pomagają tworzyć tzw. strefę buforową.

Tak jak w poprzednim przypadku, stosuje się warstwy termoizolacji, jednak ich parametry muszą być wyższe. Ważna jest szczelność budynku, świeże powietrze wpuszczane jest wyłącznie przez system wentylacji. Wykorzystuje się też rozwiązanie umożliwiające zmniejszenie ryzyka „ucieczki” ciepła przez okna i drzwi.

Natomiast źródłem energii jest nie tylko nowoczesne ogrzewanie, ale także promieniowanie słoneczne i… ciepło wydzielane przez mieszkańców.

Koszty budowy, utrzymania domów energooszczędnych i pasywnych

Budowa domów energooszczędnych i pasywnych będzie droższa niż tych, które projektowane są z wykorzystaniem tradycyjnych technologii. Warto przy tym jednak zauważyć, że obecnie różnice w kosztach nie są tak wysokie, jak jeszcze kilka lat temu.

To, ile ostatecznie zapłacisz, będzie też zależało od wielu czynników, zaczynając, chociażby od wielkości domu, a kończąc na materiałach użytych podczas jego budowy. Z tego względu wszelkie podane przez nas wyliczenia mają jedynie charakter poglądowy.

Tutaj warto zaznaczyć, że jeśli wziąć wyłącznie pod uwagę koszt budowy i ocieplenia budynku tradycyjnego i energooszczędnego, to wydatek jest bardzo podobny. Różnica bierze się z tego, że domy energooszczędne, w tym również pasywne, wymagają zastosowania dodatkowych instalacji. Dopłata ta może być nawet rzędu 80-90 tys. zł.

A jak to wygląda, porównując domy energooszczędne i pasywne? Te drugie mogą być nawet o 30-35% droższe, aczkolwiek warto pamiętać, że w założeniu mają być też samowystarczalne. Ich roczne koszty utrzymania są na niewielkim poziomie, dzięki czemu inwestycja powinna się zwrócić po kilkunastu latach.

Ile wynosi przeciętne wynagrodzenie w Polsce w 2019?

Wynagrodzenie

Mówi się, że płaca w Polsce rośnie, a coraz większe problemy ze znalezieniem pracowników wymuszają na przedsiębiorstwach korzystniejsze warunki zatrudnienia. Czy tak jest rzeczywiście? Sprawdzamy informacje podane przez Główny Urząd Statystyczne oraz piszemy, ile wynosi przeciętne wynagrodzenie w Polsce w 2019 roku.

Średnia krajowa w Polsce w 2019 roku

Znane są już najnowsze wyniki GUS-u w zakresie średniego wynagrodzenia w Polsce z sierpnia 2019 roku. Średnia krajowa wynosiła 5 125,26 zł brutto, co daje kwotę ok. 3 638 zł netto. Jak to wyglądało w porównaniu do poprzednich miesięcy?

W styczniu pracownicy zarabiali przeciętnie 4 931,80 zł brutto, lecz dobrą wiadomością jest to, że to najniższa dotychczas zanotowana kwota. Za to w lipcu zarobki były nieco wyższe, wynosiły 5 182,43 zł.

A jak prezentują się statystyki w odniesieniu do poprzedniego roku? W 2018 roku, w sierpniu, zarobki Polaków wynosiły średnio 4 798 zł. Można więc zauważyć spory wzrost. Jak pokazują dane, pracownicy mogą liczyć na ok. 300 zł więcej w stosunku do tego, co miało miejsce jeszcze rok temu.

Gdzie zarabia się najwięcej?

Aby jednak mieć pełen obraz sytuacji, warto wiedzieć, jaki jest rozkład średniej wynagrodzeń w największych miastach Polski. Gdzie zarabia się najwięcej? W których regionach płaca jest o wiele niższa od przeciętnej?

Dla nikogo nie powinno być zaskoczeniem, że na najlepsze zarobki można liczyć w Warszawie – tam średnia wynosi 6 155 zł. Jednak nie ma co się co dziwić, szczególnie biorąc pod uwagę, że koszty życia w stolicy są też wyższe. W Gdańsku wynagrodzenie wynosi ok. 5 831 zł, natomiast w Katowicach – 5 672 zł. Te miasta wiodą prym.

Na wynagrodzenie powyżej 5 000 zł można też liczyć w Szczecinie, Poznaniu, Wrocławiu oraz w Krakowie. Między 4 000 zł a 5 000 zł zarabia się m.in. w Lublinie, Rzeszowie, Zielonej Górze oraz w Opolu. Najniższe wynagrodzenie jest natomiast w Białymstoku – wynosi 3 932 zł.

W odniesieniu do poszczególnych województw to najwyższe pensje mają osoby mieszkające w województwie mazowieckim, dolnośląskim, śląskim oraz pomorskim.

Średnia a dominanta

Trzeba jednak pamiętać o tym, że średnia krajowa nie jest do końca najlepszym wyznacznikiem wynagrodzeń w Polsce. Dlaczego? Wynika to ze sposobu jej liczenia. Dodawane są wszystkie zarobki Polaków, które następnie są dzielone przez ich liczbę. Co za tym idzie, ze względu na procent osób zarabiających najwięcej ogólny obraz jest nieobiektywny.

Realne wartości to te, które wskazuje dominanta, czyli wartość przedstawiająca, w jakiej wysokości wynagrodzenie przeważa. I tu już pojawia się problem, ponieważ takie zestawienia GUS publikuje tylko raz na dwa lata. Co więcej, ostatnie z nich pojawiło się w lutym 2018 roku i dotyczyło sytuacji pracowników w 2016 roku.

W tym czasie dominanta wynosiła 2074,03 zł brutto. Jednocześnie średnia krajowa to aż 4346,76 zł brutto, czyli aż dwa razy więcej. Niestety, pierwsza kwota jest znacznie bliższa statystycznemu Polakowi.

Na dane za rok 2018 przyjdzie nam jeszcze poczekać. W międzyczasie można natomiast pomyśleć nad tym, jak zarabiać więcej. Warto pamiętać, że obecnie rynek pracy należy do pracowników, to coraz częściej oni dyktują warunki.

Na czym opiera się przemysł high-tech w Polsce i na świecie?

Nowoczesne technologie

Zarówno w Polsce, jak i na całym świecie, rozwija się przemysł high-tech. Czym jest to spowodowane? Na czym opiera się przemysł wysokiej technologii i jakie są prognozy na najbliższe lata? Sprawdzamy.

Przemysł high-tech – co to jest?

Jedną z gałęzi przemysłu jest high-tech, określany również przemysłem wysokiej technologii. Charakteryzuje się tym, że w procesie produkcji wykorzystywane są najnowsze osiągnięcia naukowe, techniczne oraz technologiczne. Ponadto gotowe wyroby powinny posiadać cechy innowacyjności.

Dynamiczny rozwój przemysłu high-tech można było zauważyć w latach 70. XX w. Wtedy zapoczątkowana została trzecia rewolucja przemysłowa, która bazowała na najnowszych dokonaniach.

Co istotne, przemysł wysokiej technologii w dużej mierze opiera się na badaniach naukowych, przeznaczany jest na nie spory kapitał. Oprócz tego ważna jest automatyzacja, komputeryzacja produkcji.

Gałęzie przemysłu high tech

Zarówno w Polsce, jak i na świecie, stale rozwijają się kolejne gałęzie przemysłu high-tech. Obecnie największy nacisk kładzie się na przemysł komputerowy, elektronikę oraz nanotechnologię. Dokonywane są nowe odkrycia w dziedzinie technologii lotniczej i kosmicznej, a także w przemyśle chemicznym. W tyle nie pozostaje przemysł farmaceutyczny i kosmetyczny, biotechnologia, inżyniera materiałowa. High-tech wkrada się również w świat medycyny, pojawia się np. optoelektronika.

Co ciekawe, w przemyśle wysokiej technologii aktywnie działają zarówno duże, międzynarodowe firmy, jak i małe przedsiębiorstwa, które za cel wybrały sobie specyficzną niszę rynkową.

Przemysł wysokiej technologi w Polsce i na świecie

Wraz z rozwojem przemysłu high-tech można zauważyć wyodrębnienie się technopolii. Są to okręgi przemysłowe, miasta, w których działają parki technologiczne i naukowe. Najwięcej można ich znaleźć w USA, w tym najbardziej znaną Dolinę Krzemową w San Francisco, która stała się siedzibą wielu korporacji transnarodowych. Swoje oddziały mają tam takie firmy jak Apple Inc., Google, Facebook, eBay, Intel, Hewkett-Packard, Yahoo!, SanDisk, Nividia oraz Adobe System. Oprócz tego duże znaczenie w Stanach Zjednoczonych mają takie obszary jak Droga 128 w Bostonie oraz Orange County w Los Angeles. W wielkiej Brytanii wyróżni się Silicon Glen w Edynburgu oraz Korytarz M4 w Londynie. Natomiast Niemcy mogą pochwalić się technopolis Silicon Bawaria w Monachium.

Również i w Polsce ten sektor działalności się rozwija, choć na mniejszą skalę. Pierwszym technoparkiem był Poznański Park Naukowo-Technologiczny. Łódź nie pozostaje w tyle, może się pochwalić Bionanoparkiem oraz Łódzkim Regionalnym Parkiem Naukowo-Technologicznym. W Krakowie mieści się Krakowski Park Technologiczny, gdzie siedziby ma m.in. ComArch, Motorola i Shell.

Trzeba jednak zwrócić uwagę na jedną rzecz – ze względu na konieczność stosowania nowych technologii oraz prowadzenia badań naukowych, przemysł high-tech jest kapitałochłonny. Z tego względu można zauważyć zależność między dynamiką rozwoju przemysłu wysokiej technologii a poziomem rozwoju ekonomicznego kraju.